Skomentuj bardzo mnie to motywuje.
----------------------------------------
Po zrobieniu sobie kawy, z powrotem poszłam do salonu gdzie siedzieli tylko rodzice i Harry.
- choć Harry pokarze ci pokój- powiedziałam i zabrałam jedną walizkę i torbę chłopaka, który wziął resztę bagaży. Weszliśmy do mojego pokoju, a Harre'go zamurowało, widząc mój pokój. Całe szczęście jedna szafa była pusta więc odstąpiłam ją Harre'mu. Razem rozpakowaliśmy jego walizki, i poukładaliśmy na półkach i wieszakach.
- wiesz co, ja cię skądś kojarzę ale nie wiem skąd - powiedział a ja zaczęłam się śmiać
- może z X-Factor?- zapytałam chichocząc
- tak, jak z był koniec edycji, to ty wystąpiłaś, prawda?- zapytał nie wiedząc czy dobrze mówi
- tak pamiętam jakim byłeś słodkim chłopczykiem, z małymi loczkami - wybuchłam śmiechem
- czyli dobrze pamiętam, -no dobrze mówi
- dobra chodźmy na obiad bo dziś gotuje Bella, oby zrobiła swoje leczo- powiedziałam i pociągnęłam Harre'go za nadgarstki, zbiegając z nim po schodach, weszliśmy do kuchnia to co tam zobaczyłam rozwaliło mnie do reszty, zobaczyłam tam Belle całująca się z Niallem. Po chwili odkleili się od siebie gdyż Harry odkaszlnął, a ja wybuchłam śmiechem widząc ich miny.
- No..to..to było przez przypadek- powiedział Niall
- tak gdyby to było przez przypadek to byście się od razu od siebie odkleili - powiedziałam cały czas się śmiejąc- a co z obiadem?- zapytałam gdyż nie zauważyłam żadnych garnków ani nic podobnego
- a ty nie możesz ugotować? Proszę - tak ja tu mogę gotować codziennie
- no dobra, pomorze mi ktoś?- zapytałam z nadzieją w głosie
- ja ci pomogę tylko mów co robimy - zaoferował Harry
- robimy spaghetti - powiedziałam wyjmując makaron, a Harry zaczął kroić pomidory . Po pół godzinie nasze danie było gotowe.
- chodźcie spaghetti gotowe- wszyscy zeszli, mieliśmy problem bo stół pomieści osiem osób.- ja siadam na blacie-powiedziałam i szybko zajęłam moje miejsce, a obok mnie usiadła Daniell- Smacznego- powiedziałam i zaczęłam jeść
- wzajemnie- wszyscy powiedzieli chórem. Gdy zjedliśmy zaczęłam sprzątać, gdy się odwróciłam zawartość talerza Liama znalazła się na moich ubraniach
- przepraszam nie chciałem- zaczął przepraszać Liam
- nic się nie stało to tylko ubrania, pójdę się przebrać i wyprać te ubrania- powiedziałam i poszłam do góry, gdy weszłam do pokoju usłyszałam rozmowę Harre'go przez telefon. Weszłam do pokoju podchodząc do szafy i wyciągając nowe ubrania, poszłam do łazienki się przebrać, wyszłam i usiadłam na łóżku .
- Cher chcesz iść ze mną na spacer ?- zapytał
- jasne ale jest zimno więc ubierz coś ciepłego - powiedziałam zawiązując buty
Postanowiliśmy że idziemy do kawiarni, szliśmy powoli rozmawiając.
- byliście już tu kiedyś?- zapytałam po chwili ciszy
- tak ostatnio mieliśmy tu koncert, przyjeżdżam tu także prywatnie w celu wypoczynku - powiedział
- tak słyszałam że przyjeżdżasz ty dla jakiejś dziewczyny- powiedziałam a on wybuchł śmiechem
- nie przyjeżdżam tu tylko wypoczywać nic innego- powiedział
- aha, o to tu, to jest moja ulubiona kawiarnia - Harry otworzył drzwi, przepuszczając mnie pierwszą, usiedliśmy przy oknie, a po chwili podeszła do nas kelnerka
- witam cię Cher, to co zwykle?- zapytała patrząc na mnie i Harre'go
- tak to co zwykle, a ty co chcesz Harry-zapytałam chłopaka który przeglądał kartę
- gorącą czekoladę- powiedział a ja się uśmiechnęłam
- czyli dwa razy to samo- kelnerka odeszła od stołu
- to ty cały czas to zamawiasz?- zapytała Harry
- tak, zawsze to zamawiam gorąca czekolada, pychota - po chwili kelnerka przyniosła nam nasze napoje.
- ile lat tu mieszkasz?
- od urodzenia, dziewiętnaście lat jak to szybko minęło- powiedziałam i wzięłam łyka czekolady
- czemu tak często tu przyjeżdżasz?
- dla wypoczynku, wtedy mieszkam w hotelu nad plażą- powiedział wyglądając przez okno
- dobra to na nas czas jest już- spojrzałam na wyświetlacz telefonu- jest 18:30,
-to ja idę zapłacić - powiedzieliśmy w tym samym czasie i podeszliśmy do kasy
- ja zapłacę tylko wyjmę portfel - powiedziałam ale się spóźniłam gdyż Harry właśnie podawał kasjerce pieniądze, wyszliśmy z kawiarni kierując się do domu
- Harry ja ci oddam te pieniądze - powiedziałam a chłopak tylko się uśmiechnoł
- nie oddawaj mi ich, jakoś mi to wynagrodzisz -powiedział i nagle flesz aparatu zaświecił na po oczach
- i jutro to zdjęcie będzie na każdej okładce gazety - zaśmiałam się- już jesteśmy w domu-weszliśmy do domu
- gdzie byliście ?- zapytała nas Ronni siedząca z Louisem na kanapie
- na spacerze - powiedział Louis
- skąd wiesz?- zapytał Harry
- zdjęcia już są w internecie, i są też nagłówki na przykład ,, Czy mamy nowa parę? Czy Cher jest z Harrym?'' jak na razie to tylko tyle- powiedział a Harre'go zamurowało
- ale jak to szybko się rozniosło - powiedział zdziwiony
- to Los Angeles musicie się przyzwyczaić- powiedziała Bella i usiadła na fotelu
- dobra jest 19 , ja idę zrobić kolacje i co powiecie na taki pomysł żeby urządzić sobie tak noc horrorów, wszyscy śpimy na kanapach złączymy je i już problem z głowy- powiedziałam
- dobry pomysł ale ja mam lepszy zrobimy taka noc zapoznawcza , Cher zrobi jakieś przekąski, ja wezmę jakieś gry - powiedziała Danielle
- no dobra to teraz idziemy na kolacje a potem ktoś mi musi pomóc przy robieniu przekąsek - powiedziałam i wszyscy ruszyliśmy w stronę kuchni. Po zjedzeniu kolacji Bella i Danielle poszły po gry, a ja zostałam w kuchni aby przyrządzić przekąski, gdy kroiłam jabłka ktoś stanął w drzwiach.
- pomóc ci w czymś?- zapytała mnie piątka głosów
- uh no dobrze, Harry pokroisz ciasto francuskie w kwadraty, Niall wyjmij z lodówki lody, Liam włóż do piekarnika babeczki, Louis powkładaj cukierki, żelki do miseczek, Zayn pomożesz mi kroić truskawki.- każdy z chłopców zaczął robić to co im powiedziałam .
- Cher a po co lody?- zapytała Niall
- do deseru lodowego- odpowiedziałam i wróciłam do krojenia, zerknęłam na Zayna to co zaobaczyłam rozśmieszyło mnie Zayn oglądał się w nożu- Zayn co ty robisz?- zapytałam się śmiejąc.
- ciasto pokrojone co teraz?- zapytał Harry
- Niall lody wyjęte, Liam co z babeczkami?- zapytałam bo ci się nie odzywali
- babeczki już włożone- powiedziała Liam
- Lody wyjęte - Niall mówił z pełną buzią
- Niall co ty jesz?- zapytałam z zaciekawieniem
- no.. lody- powiedział i spuścił głowę na dół
- nic się nie stało mamy jeszcze zapas lodów, aha chłopcy co skończyli to idźcie do salonu i poskładajcie kanapy w jedność - poszli Louis, Zayn, Liam, i Niall
- ja zostanę i ci pomogę, to co zrobić?- Harry on został
- wyjmij babeczki i włóż ciasteczka francuskie, ja zrobię lody - po pół godzinie wszystko było gotowe, postawione na stole
- wszyscy są?- zapytała Selena
- tak- odpowiedzieliśmy chórem
- to teraz idziemy do pokojów się przebrać i wykapać, jest 21 to do 22 mamy czas - powiedziała Danielle, wszyscy poszliśmy do swoich pokoi.
- Harry mogę wejść pierwsza proszę?- zapytałam chłopaka
- jasne ale się pośpiesz - powiedział śmiejąc się, szybko weszłam umyłam się i wyszłam,wysuszyłam się i ubrałam w piżamę i wyszłam
- ale słodka piżama - skomplementował mnie Harry
- dziękuje, teraz ty idź - powiedziałam a chłopak znikną za drzwiami łazienki.
-------------------------------------------------------------
Hej, Hej , Hej co tam u was? Trochę mi smutno że nikt nie komentuje. Dziękuje za 87 wyświetleń. Miłego czytania i komentujcie bardzo mnie to motywuje.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz