Translate

środa, 7 sierpnia 2013

Rozdział 6

Koc rozłożyłyśmy na ciepłym piasku, rozebrałyśmy się i położyłyśmy na nim. Chłopcy obok nas, podobało mi się, cały czas myślałam o Harry'm i Taylor. Nie wiem czemu cały czas się zastanawiałam.  Czy on z nią zerwie? Dlaczego chce z nią zerwać? Kogo ma na oku?- ja i moje myśli.  Dziś jest 8 lipiec, szczerze długo nie byłam na Karaibach. trzeba się tam wybrać.
- co powiecie żeby w sierpniu jechać na Karaiby?- zapytałam siadając
- ale wszyscy?- zapytał Zayn
- tak wszyscy, skoro mamy spędzić całe wakacje razem to spędźmy je na całym świecie - powiedziałam
- nam pasuje,a wam?- Bella zabrała głos
- jasne że pasuje- Liam, według mnie to on jest taki miły, wychowany  
- nie wiem jak wy ale mi się już tu nie chce leżeć  - Selena zaczęła jęczeć
- to idziemy do domu, zarezerwujemy hotel i  mamy czas wolny- zasugerowałam, mina Harry'go z uśmiechu przeobraziła się w smutek. Zabraliśmy koc i inne rzeczy.Gdy tylko weszliśmy do  domu,  czułam na sobie czyjś wzrok, przeszedł mnie dreszcz. Poszłam do góry, weszłam do łazienki gdy  zmywałam makijaż, usłyszałam trzask drzwi. Wytarłam twarz miałam na sobie czyste ubrania i nie domyty makijaż, wyszłam z łazienki na łóżku leżał Harry. Podeszłam do niego, leżał twarzą w poduszkę, usiadłam obok niego i pogłaskałam go po głowie. Z plaży wróciliśmy o 14, a jest 15:30. Harry podniósł głowę spojrzał na moją osobę, oczy miał czerwone i opuchnięte prościej mówiąc płakał tylko dla czego?
- Harry  co się stało?- zapytałam szepcząc. Patrzał się na mnie, usiadł i bez słowa mnie przytulił, chwila, w jednej chwili poczułam się szczęśliwa,  czy ja się w nim zakochałam?- pomyślałam. Nawet nie zauważyłam kiedy moje ręce oplotły kark chłopaka, który płakał mi w ramie.- Harry co się stało?- zapytałam jeszcze raz, nadal szepcząc.
- byłem u Taylor, wszedłem do jej domu bez pukania tak jak zawsze, poszedłem do salonu zobaczyłem ją z... innym chłopakiem oni się całowali. Ona do mnie podeszłam i powiedziała że z nami koniec i że jest w ciąży- ona z Harry'm- ale nie ze mną tylko z nim - kamień z serca że nie z nim.
- nie zasługiwała na ciebie, jesteś świetnym, miłym, romantycznym i wrażliwym chłopakiem. Wiele dziewczyn o tobie marzy, a zwłaszcza Directioners. - Harry ''odkleił''  się od mnie patrząc głęboko w oczy, nasze twarze były coraz bliżej siebie, nagle poczułam jego ciepłe delikatne usta na moich, stado motyl latało mi w brzuchu  nie wiem czemu ale  odwzajemniłam pocałunek, który z każdą chwila pogłębiał się. Usłyszeliśmy pukanie do drzwi, oderwaliśmy się od siebie w ułamku sekundy- proszę- powiedziałam, do pokoju weszła cała ósemka. Bella miała na rękach laptopa, spojrzeli na nas, Harry nie miał już czerwonych oczu.
- coś się stało? - zapytał Harry, bo ci nic nie chcieli mówić.
- zarezerwowaliśmy pokój, nie można było zamówić dwóch bo tylko jeden jest wolny, ma pięć pokoi, więc musimy podzielić się w pary kto z kim śpi - zerknęłam  na Harry'go mrugną do mnie.
- może tak jak teraz?- zapytała Selena
- dobra, a kiedy wyjeżdżamy? - zapytałam, bo znając moje siostry to możemy nawet za godzinę.
- niestety ale 5 sierpnia na dwa tygodnie.- połowa sierpnia ciekawe, mogę się założyć że były wcześniejsze terminy. Popatrzałam na moje siostry, a potem na chłopców, coś mi nie pasowało tylko nie wiem co.  wszystko uzgodniliśmy i opuścili nasz, mój pokój. Popatrzyłam na Harry'go uśmiechał się a w jego policzkach pojawiły się dołeczki.



                                                  ** 29 lipiec **


Dziś mamy 29 lipiec, połowa wakacji za nami, połowa mojego urlopu, od września zaczynam próby do trasy. Przez te kilka tygodni tyle się pozmieniało, Niall jest z Bellą, Louis z Ronni. Nawet nie wiem kiedy to się stało. Siedzę na łóżku i myślę, od tamtego pocałunku z Harry'm minęło sporo czasu, Harry coraz częściej wychodzi do klubu, wraca w środku nocy albo nad ranem. Dziś nie widziałam go wcale zaczynam się martwić. Mam plan dziś Harry zostaje w domu, zmuszę go do tego . Harry właśnie wszedł do pokoju. Podeszłam do niego, był trzeźwy, normalnie jakiś cud.
- coś się stało?- zapytał, patrząc na mnie tymi swoimi dużymi zielonymi oczami.
- nie czemu tak uważasz? dziś też idziesz do klubu?- tylko się uśmiechną
- nie dziś nie,- śmiał się  ciekawe z czego? Odeszłam od niego stając przy oknie, dziś od samego rana pada deszcz. Harry poszedł do mnie, przytulając mnie od tyłu jego ręce oplotły mój pas, a jego głowa spoczęła na  moim lewym ramieniu.-  Cher pójdziesz ze mną na spacer?- szeptał mi do ucha, przez moje ciało przeszedł przyjemny dreszcz.
- ale pada...- chciałam dokończyć ale mi przerwał
- nie pada tylko jest pochmurno i troszeczkę zimno-  szczerze to nie pada ale jest zimno a ja jestem ciepło   Lubna.
- no dobrze, a kiedy?- zapytałam, bo musiała bym iść się przebrać. Gdyż te ubrania które mam a sobie, nie były odpowiednie na tą pogodę.
- teraz-  nawet nie zdążyłam zaprotestować, wyszliśmy na plażę- ufasz mi?- nie wiedziałam co powiedzieć
- tak, ufam ci- nie wiem dla czego to powiedziałam, ale ja mu naprawdę ufam
-to zawiąże ci chustkę na oczy, dobrze?- co on kombinuje
- dobrze- po chwili widziałam tylko ciemność, wiedziałam jedno jesteśmy na plaży i gdzieś idzemy. Szliśmy może 20 minut, nagle się zatrzymaliśmy. Przestałam czuć ręce Harry'go.- Harry co jest? Gdzie ja jestem?- denerwowałam się i to bardzo.
- spokojnie jestem tu, przy mnie nic ci się nie stanie - mówił uspakajając mnie, poczułam jak zdejmuje i opaskę- miej oczy cały czas zamknięte-  nawet nie chciałam ich otwierać- i teraz otwórz - otworzyłam, stałam na przeciwko Harry'go,wokół nas było mnóstwo świec i płatków róż.
- Harry, dla kogo to wszystko?- zapytałam bo w tym momencie mój umysł nie pracował za dobrze.
- dla ciebie księżniczko - powiedział i nagle zaczął padać deszcz, a Harry złączył nasze usta w namiętnym pocałunku, który zaczęłam odwzajemniać. Pocałunek w deszczu z ukochaną osobą. Ukochaną? Po skończonym pocałunku. nasze czoła się dotykały, patrzeliśmy sobie w oczy. Cały czas padał deszcz.
  - zostaniesz moją dziewczyną?- powiedział z nadzieją w głosie, nie odpowiedziałam mu na pytanie tylko znów złączyłam nasze usta w pocałunku. Wracaliśmy do domu trzymając się za ręce, oboje z uśmiechami na twarzy. Gdy  tylko weszliśmy do domu wszystkie oczy padły na nas, zmierzyli nas wzrokiem zatrzymując sie na splecionych dłoniach, każdemu uśmiech wkradł się na twarz.
- jesteście razem?- Selena i Danielle nie wierzyły własnym oczom
- tak jesteśmy razem- poszliśmy na górę, gdy weszliśmy do pokoju wybiła godzina 20. Weszłam do łazienki, gdy byłam w samej bieliźnie usłyszałam pukanie, od kluczyłam drzwi i ujrzałam mojego chłopaka.
- mogę kąpać się z tobą- tylko się uśmiechnęłam zamykając drzwi. Wyszłam po 20 minutach, po mnie wszedł Harry, ja tym czasem położyłam się na łóżku i przykryłam się kołdrą. Po 10 minutach dołączył do mnie Harry.
- no chodź tu do mnie- powiedział śmiejąc się i otwierając ramiona tak abym mogła się przytulić. Skorzystałam z oferty i już po chwili leżałam w objęciach Harry'go. I tak zasnęliśmy wtuleni w siebie zasnęliśmy

------------------------------------------------------------------------------------------------------
No hej. Wiem rozdział miał być później, ale rodzice pozwolili mi wziąć laptopa ze sobą i mam tu darmowe Wi-Fi. Ten rozdział mi się nie udał, mi się nie podoba nie wiem jak wam. Komentujcie bardzo mnie to motywuje. Miłego czytania

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz